Wynająłbym prędzej osobie a nie firmie

Zarabianie na wynajmowaniu mieszkania czy w ogóle lokalu, to dobry interes, o ile najemca nie zniszczy Ci mieszkania i jest wypłacalny. Nie mogę sobie do dzisiaj darować że pod moim nosem moja mama jako pełnomocnik mojego brata wynajęła mieszkanie oszustom – spółce z o.o. od której do dzisiaj nie sposób odzyskać pieniędzy. Po prostu nie zainteresowałem się tym faktem i nie sprawdziłem ich, ale to tak na marginesie.

Podstawą udanego, zyskownego wynajmu mieszkania jest sprawdzenie potencjalnego najemcy. Ponoć opłaca się nawet wziąć kredyt hipoteczny aby kupić mieszkanie i je wynajmować. Nie przeprowadzałem szczegółowych kalkulacji w tym zakresie ale niewątpliwie nawet wówczas można na wynajmie zarobić. Nasuwa się jednak pytanie, czy lepszy najemca to firma czy osoba fizyczna? Znajomi z którymi rozmawiałem jednogłośnie stwierdzili że tylko firma, w żadnym wypadku osoba fizyczna nieprowadząca działalności gospodarczej (z rodziną lub bez). A ja uważam, że wręcz przeciwnie, ja wynajmowałbym chętniej osobie prywatnej.

Zarówno firmę jak i osobę nieprowadzącą działalności możesz tak samo dobrze prześwietlić w zakresie wypłacalności, to po pierwsze. To nic, że sprawdzenie wypłacalności osoby prywatnej utrudnia Ustawa o ochronie danych osobowych, po prostu mówisz do osoby – potencjalnego najemcy, co ma Ci przynieść, czyli: upoważnienie do sprawdzenia go w KRD tudzież dodatkowo w innych rejestrach, zaświadczenie o dochodach w tym wyciągi z potwierdzeniami przelewów wynagrodzenia na konto bankowe za ostatnie kilka miesięcy, zaświadczenie z BIK. A sam sprawdzasz go dodatkowo w Google.

Przede wszystkim jednak w przypadku firmy istnieje większe ryzyko że ma nazwijmy, ukryte kłopoty finansowe których nie wyłowisz sprawdzając ją. Mogą to być zwłaszcza długi nie ujęte jeszcze przez wierzycieli w KRD, długi wynikające z niepopłaconych faktur, tudzież (przyszłe) długi związane niewykonaniem lub niewłaściwym wykonaniem umów jak również (może przede wszystkim) kłopoty finansowe wiążące się niemożnością odzyskania własnych należności od kontrahentów. Ileż to już uczciwych firm padło z tego powodu że nie mogły odzyskać swych wierzytelności… W przypadku najemcy będącego osobą fizyczną nieprowadzącą działalności gospodarczej takie ryzyko odpada. No, oczywiście, może się zdarzyć że jest to hazardzista tracący kasę na przykład w kasynie, ale to margines.

2 komentarze do wpisu „Wynająłbym prędzej osobie a nie firmie”

  1. Wynajmowałem pokoje pracownikom pewnej firmy zarejestrowanej w Poznaniu, której wystawiałem rachunki jednak pewnego dnia owi pracownicy po prostu się zwinęli i ich więcej nie zobaczyłem co za tym idzie moich pieniędzy także nie. Próby dzwonienia kończyły się zawsze tak samo czyli pana prezesa nie ma, będzie później pieniądze zostały już wysłane i podobne wymówki. Straciłem nadzieję że odzyskam już pieniądze kwota to ok 7tys. I teraz pytanie jak tu zadziałać ?

    • No, przede wszystkim czy Pan spisał z nimi umowę najmu, bo jak nie, to ciężko może być. Zakładam jednak, że tak. Dobra wiadomość jest taka, że w ogóle ktoś telefony tam odbiera czyli spółka chyba dalej działa. Zamiast tracić czas, to szybko do sądu po nakaz zapłaty a następnie do komornika, niech egzekwuje póki spółka się nie zwinie a pan prezes ewentualnie nie założy sobie nowej… Jeżeli on tę spółkę do ruiny (celowo) doprowadzi i nową spółkę sobie założy to nie będzie możliwości skierować windykacji przeciwko tej nowej spółce. Jak egzekucja przeciwko dłużej spółce okaże się bezskuteczna to może Pan przeciwko prezesowi wystąpić o zapłatę ale nie wiadomo czy on ma jakiś majątek. Jego spółka może mieć a on nie …

Dodaj komentarz